Macierz sprawdziła się bez zarzutu.

Marzec jest trudny. Pełen wspomnień. Zawirowań nie tylko pogodowych. Ludzkich wahań. Nastrojów. Eteryczności, łez i liryki. Pełen Mamy. Brak mi jej. W prostej codzienności, piciu kawy, wyglądaniu przez kuchenne okno, rysowaniu kreski na powiece. Tęsknię za „zjesz coś?”, plotkowaniem, atakami śmiechu i niekończącymi się dyskusjami o książkach. Za byciem w …